środa, 2 marca 2016

Witam! :D

Siemka! Jako, że mogę tu być anonimowa to nie będę zdradzała swojego imienia, pewnie niektórzy z was mnie pamiętają z moich poprzednich dzieł lub dowiedzieli się o tym blogu z fb, ale proszę was, mówcie mi Lisek :D

Parę lat temu pisałam imagines i opowiadania(możecie je znaleźć na moim profilu jeśli chcecie :) ), więc postanowiłam do tego wrócić ^^ Jeśli ktoś preferuje wattpad to zapraszam też tam, publikuję to samo opowiadanie na obu portalach :D


       O samym opowiadaniu mogę powiedzieć niewiele, bo mam dopiero prolog i niecałe 3 rozdziały xD


       Główną bohaterką jest polka, która w wyniku dziwnej sytuacji pojechała na wakacje do USA.

   "Rudowłosa miła dziewczyna lubiana przez wszystkich" - powiedziałby ktoś patrząc na nią z boku, ale prawda jest inna. Dziewczyna stara się być uprzejmą i radosną osobą wśród innych, ale kiedy zostaje sama dopada ją depresja. Nie radzi sobie z problemami, od kiedy pamięta ojciec robi awantury o błahostki i wszystko zrzuca na swoją żonę, kiedy rudowłosa staje w obronie swojej mamy ten zawsze naskakuje na nią krzycząc, że nic nie osiągnie w życiu, bo jest zbyt tępa.
  W szkole była lubiana, ale chciała mieć przyjaciół..jednak każdy do kogo się zbliżała okazywał się być dwulicowy i ranił ją. W liceum sportowcy się nad nią znęcali, śmiali się z niej, chrumkali jak przechodziła i nazywali świnią; raz zdarzyło się, że ją uderzyli.
 Chciała poznać kogoś przez internet, miała nadzieję, że może okażą się lepsi...myliła się, każdy kto po jakimś czasie ją zobaczył zachowywał się tak samo jak reszta, pomimo wcześniejszych zapewnień, że będzie inaczej.
   W gimnazjum poznała jedną dziewczynę -  Karolinę i trzech chłopaków - Mateusza, Michała i Patryka. Kiedy wszyscy oprócz Mateusza kończyli gimnazjum, gdyż on jest od reszty młodszy o rok, ich kontakt zmalał, każde z nich było w innej szkole, a Karolina wyprowadziła się na drugi koniec polski.
Jednak udało im się wszystko naprawić i są zgraną paczką, a ruda wie, że może im ufać i nie skrzywdzą jej.
    Pomimo niezbyt przyjemnych przeżyć z większością poznanych ludzi, ruda nadal wierzy, że są ludzie dobrzy i każdy zasługuje na pomoc.
Jednak przed wyjazdem do USA postanowiła nie ufać tak szybko ludziom, których tam pozna. Wiedziała, że jedzie tam na 3 miesiące, a potem wraca do Polski i kontakt na pewno się urwie, a nie chciała cierpieć znowu.

Czy odnajdzie kogoś kto dostrzeże jej problem z zaakceptowaniem siebie? Znajdzie się ktoś komu zaufa bezgranicznie bez najmniejszej obawy, że ją zostawi?


Tego dowiecie się czytając opowiadanie :)


~ Lisek :3


PS. Jeśli macie jakieś uwagi dotyczące mojego stylu pisania lub błędów to piszcie :) Oczywiście komentarze chwalące moje zdolności też są mile widziane xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz